obraz nagrobka - zbliżenie

Nagrobek Mistrza Jerzego

Zaczynałem tego bloga parę razy. Na jednym krześle, na drugim, nawet na stojąco i zawsze to samo: pierwsze zdanie patrzyło na mnie krzywo. Pierwsze zdania mają swoje humory, bo niby od nich zależy całość. Więc przestałem zaczynać. Zamiast słów – oczy. Oczy skierowane na miejsce, które znam od dawna, a wciąż mnie zadziwia.

Warszawiacy je znają, zwłaszcza ci z Woli. Cmentarz przy Prawosławnej Parafii św. Jana Klimaka, ul. Wolska 138/140. Chowano tu zmarłych wielu wyznań i ta ziemia wszystkim oddawała hołd. W czasie II Wojny przyjęła więcej cierpienia, niż mogła unieść i do dziś wydaje się, jakby oddech przeszłości unosił się nad alejami drzew.

obraz nagrobka i płonąca świeca
obraz nagrobka

Pośród wielu pomników jest jeden, który zatrzymuje nas bardziej, niż sama śmierć. To nagrobek księdza Jerzego Klingera. Jerzy Nowosielski stworzył go po śmierci przyjaciela, w 1978 roku i może dlatego nie jest to tylko pomnik, lecz gest, który bardziej przypomina rozmowę urwaną nagle, a jednak trwającą.

Półokrągła nisza z żelbetu, polichromia akrylowa, wizerunki Matki Bożej i świętych: Jerzego, Sergiusza z Radoneża, Grzegorza Palamasa, Paraskiewy, Mikołaja, Serafina z Sarowa. Wszystko to zanurzone w błękicie, który wydaje się sprowadzony z innego świata. Błękit jest tu obcy, „antycmentarny”, jakby przeczył samej idei końca. A jednak właśnie dlatego wydaje się wierny temu miejscu: wprowadza do ciszy barwę, która nie należy ani do życia, ani do śmierci. Wystarczy przystanąć i spojrzeć na ten nagrobek. Robi wrażenie. 

A gdy już tam dotrzecie, poproście księdza Adama Misijuka, proboszcza Parafii , by pokazał  Wam dolną Cerkiew, którą Jerzy Nowosielski namalował. Jest tam coś, co trudno nazwać, jakby człowiek, przez chwilę, mógł dotknąć drabiny prowadzącej do nieba. Patron tej parafii, św Jan Klimak, wspinał się po niej, świadomy, że człowiek zawsze stoi pomiędzy jednym krokiem a drugim, nigdy całkiem na ziemi, nigdy naprawdę w górze. Jerzy Nowosielski. Mistrz.

kilka nagrobków