Ceremonie Świeckie

Coraz częściej żegnamy bliskich w sposób świecki. Ceremonia Świecka ma tę siłę, że nie udaje niczego, czego nie ma. Jest dokładnie taka, jak życie Zmarłego i każda jest niepowtarzalna.
Podczas Ceremonii Świeckiej zwracam szczególną uwagę na trzy momenty, które nadają jej sens:
Pierwszy to powitanie. Witam każdą osobę, która przyszła pożegnać Zmarłego. W takich chwilach każdy uczestnik staje się ważny, bo każdy niesie w sobie część historii Tego, który odszedł;
Drugi moment to mowa pożegnalna. Piszę ją dopiero wtedy, gdy spędzę czas z rodziną, słuchając ich głosu, ich milczenia, ich trudnych pauz. Wiem, jak ważny w opowiadaniu o ludziach jest rzetelny, dziennikarski research, a zajmuję się tym od ponad trzydziestu lat;
Trzecim momentem jest złożenie trumny, lub urny z prochami do grobu. Wtedy mówię o tych, którzy już tam spoczywają. Nie po to, by uspokajać czy pocieszać. Tylko po to, by przypomnieć, że Żywi i Umarli należą do tego samego kręgu kruchego, wspólnego świata, który trwa dzięki pamięci.
Ceremonia Pogrzebowa to sztuka szczegółów, trzeba ją wyreżyserować i dobrze poprowadzić, czyli sprawić, aby uczestnicy nie czuli się obcy wobec tego, co nieuniknione, by chwila pożegnania nie była jedynie obowiązkiem. Dobre Pożegnania scalają rodziny i kręgi najbliższych przyjaciół Zmarłego, złe tylko powiększają podziały. Będę robił wszystko, aby ludzie podczas pogrzebu byli razem, a nie osobno.