Naprawdę nie mieści mi się w sercu, jak wspaniałą energię i misję trzeba mieć w sobie aby odprowadzać zmarłych do ich ostatnich miejsc spoczynku. Z tak wspaniałą empatią, delikatnością a zarazem perfekcją organizacji. Tak to zrobił Pan Paweł Pochwała. Pomógł mi pożegnać moją ukochaną babcię. Zrobił to wygłaszając piękne przemówienie, w którym zawarł najważniejsze momenty jej życia, podkreślił jej wspaniałe cechy charakteru, jej odwagę oraz naszą wyjątkową relację i dał nadzieję na przyszłe spotkanie, niekoniecznie to boskie. Energia nie ginie i ja w to silnie wierzę. Wielkie podziękowania za wsparcie, które mi zaoferował jak człowiek – człowiekowi w ogromnej rozpaczy. Jestem ogromnie wdzięczna, że udało nam się poznać i dzięki niemu świat tego dnia, dnia pochówku mojej babci Irenki, stał się odrobinę lżejszy. Dziękuję Panie Pawle, będę polecać Pana misję, gdyż moim zdaniem robi Pan coś absolutnie wyjątkowego.
Magdalena Kostrzewa

